Blog projektanta 

  • Oktawia Wasielewska

III Festiwal Sztuki Ogrodowej 'InGarden' w Lublinie

Trzeci In Garden 2022 zakończony! Dobrze na gorąco zebrać, mam nadzieję nie tylko dla siebie kilka obserwacji. Hasło przewodnie ‘Powroty’… do tego co zapomniane, co utracone, co zabrane… nie tylko Naturze. Organizator Fundacja Krajobrazy dostarczyli emocji i inspiracji.

Festiwal to inspirujące spotkania z gośćmi, panele dyskusyjne, sztuka, koncerty albo po prostu czas spędzony bliżej przyrody. To warsztaty dla profesjonalistów, hobbystów, a nawet całych rodzin. To też symboliczne i czasem poruszające ogrody pokazowe.



Lublin jest tylko 100km od granicy, a za nią wojna wciąż trwa… nie sposób, aby jej dramat nie był widoczny na festiwalu.

Ogród ‘Zwróć światło twego serca’ ukraińskiej architektki Katriny Galavin to dwa kontrastujące światy, pomiędzy, którymi jest lustro. Po jednej stronie bujna zieleń, kwiaty, wygoda, a po drugiej poniszczona ściana budynku, pod nią gruz, połamane sprzęty, suche rośliny. Obserwator jest w samym centrum tej ekspozycji. Patrząc na zniszczenia w lustrze widzi odbicie kojącej przyrody. Mały punkt w lustrze, emituje światło jako symbol „przywracania życia otoczeniu”. Czy tak jest? Trzeba było tam się znaleźć i poczuć to…

Gratulacje dla Katriny Galavin za mocny przekaz.


'Ogród nadziei’ Joanny i Dariusza Żytkowskich porostuposadz, tym razem bez… warzyw, ale z ekspozycją w dwóch znaczących kolorach. Powiewające białe, papierowe gołębie jako symbol pokoju i wolności dopełniały przesłanie. Joanna prezentując ten ogród wzruszająco uświadomiła, że dla ogrodników z Ukrainy, wysianie nasion i uprawianie warzyw, o ile to w ogóle możliwe, to aktualnie nie tylko uprawianie warzyw, ale uprawianie… nadziei. Dziękuję!



Festiwalową misją jest pobudzać na myślenie. O krajobrazie, o przełamywaniu estetycznych stereotypów, o już nawet obowiązkowej symbiozie człowieka z Naturą, tak bardzo przeciążonej wyzyskiem klimatu.

Dla ludzi ogrodów udział w festiwalu to sensoryczna uczta na wielu płaszczyznach. Gości specjalnie nie trzeba przekonywać, jakie podejście do kształtowania przestrzeni jest dobre. Jednak, aby zmieniać postawy społeczne konieczne jest szersze uświadamianie filozofii współpracy z Naturą. To włodarze miast, miejskie zarządy zieleni, aktywiści, studenci, czy chociażby użytkownicy zieleni publicznych, a nawet właściciele ogrodów przydomowych powinni usłyszeć i wdrażać, a przynajmniej oswajać niektóre proponowane rozwiązania.


* Rozszczelnianie zastanych powierzchni to sposób na odbetonowanie i znacznie tańszy sposób na rewitalizację zaniedbanych miejsc. Kaskadowe, grawitacyjne pojemniki retencyjne, zielone dachy, upcykling materiałów, pasiecznictwo miejskie jako punkty ułożone w… ścieżkę edukacyjną. Czy pomysł organizatora na uświadamiającą ścieżkę ‘Zdrowe miasto” ma szansę zadomowić się w innych miastach?



* Ogród deszczowy jako ‘system zieleni nawadniający zieleń’ i do tego przywracający funkcjonalność gleby. Wobec pogłębiającego się zdrenowania środowiska, grawitacyjne rozprowadzanie najlepszej pod słońcem wody dla roślin – deszczówki wydaje się być bardzo rozsądnym kierunkiem. Czapki z głów dla Joanna za popularyzowanie misji i wiarę, że kropla po kropli ma szansę wydrążyć tą skałę.


* Łąki kwietne, rozpowszechniające modę na niekoszenie w miastach idą o kolejny krok do przodu… w wersji łąk ruderalnych w terenach wiejskich i rolniczych. Tam też przyrodzie przydałoby się wsparcie! Karol Podyma łąki kwietne bardzo aktywni w tym obszarze! Gratulacje!


* Zielone dachy coraz bardziej samowystarczalne i bezpieczne technologicznie wciąż są szansą na szybkie zwiększenie powierzchni biologicznie czynnej opowiadał Paweł Kożuchowski z Laboratorium Dachów Zielonych


* Galeria dużych drzew to w bardzo dobrej formie wielkie drzewa, z wielką bryłą korzeniową, w wielkich donicach po to, aby pokazać, że duże drzewa da się sadzić. Też w wersji wielopniowej. Korzyść w miejscu posadzenia od razu spotęgowana!


* Czwarta przyroda i należny jej… szacunek. I oto okazuje się, że teren z niefortunną nazwą na mapie nieużytki może mieć bardzo… użytkowy charakter. Wystarczy zmienić paradygmat myślenia. Takie właśnie chaszcze, krzaczory to przecież cenne banki bioróżnorodności, a z badylami, powalonymi pniami i nawet po budowlanym gruzem mogą też mieć swoją naturalistyczną urodę. A wzbogacone działaniami artystycznymi czy społecznymi mają szansę zyskać zupełnie nowy wymiar.

Na festiwalu w ‘Galerii w krzakach’, wzdłuż krętej „ścieżki zwiedzania” usypanej z… naturalnych zrębków artyści zaprezentowali swoje prace, skutecznie zmieniające postrzeganie takiego wydawałoby się zaniedbanego miejsca.



* Lasy kieszonkowe mogą również zaistnieć jako pomysł na transformację nieużytków. Posadzenie rodzimych, odpornych gatunków roślin, dających radę w zdegradowanej glebie to szansa na zabawę w naturze dla dzieci z lokalnych społeczności i przy okazji sentymentalny widok, gdy „las rośnie razem z dziećmi”. To też edukacja, że zwykłe rośliny jak: kruszyna, miododajna szczeć, czy bez czarny mogą stać się niezwykłe.

Gratulacje dla Kasper Jakubowski i fundacja Dzieci w naturę za idee i działanie z misją. Też za dający do myślenia festiwalowy ogród pokazowy 'Sukcesja i powroty' z inną perspektywą na rozprzestrzenianie się gatunków pionierskich w mieście. Otwarcie w kratach zachęca do oswajania się z innym poczuciem estetyki.



Okno z alternatywnym spojrzeniem na ogród to temat innego ogrodu pokazowego 'Wystarczy dziura w siatce' autorstwa Wojciecha Januszczyka. Tu również kontrast dwóch światów: cukierkowy z przejaskrawionymi elementami wielu współczesnych ogrodów i ten naturalny, rodzimy, przyjazny zwierzętom. Symboliczna dziura w siatce przyciąga ku Naturze i niech będzie coraz większa!



* Przygodowe place zabaw to sedno dziecięcych marzeń. W rezerwacie dzikich dzieci podczas spaceru kilkuletnia dziewczynka zapytana co jest w rezerwacie najważniejsze odpowiedziała – „zabawa i, ze można być dzikim”. I oto właśnie chodzi. Nie dość, że ogród jest najlepszym miejscem do zabawy, to jeszcze pobyt w nim może wyzwolić pokłady dziecięcej kreatywności. Dzieci tu same tworzą, budują i uczą się, że każdy przedmiot, nawet wyrzucony może dostać drugie życie.



Ogólnie raczej widać, że wśród ludzi budzi się coraz więcej ekologicznej świadomości, każdy coś tam robi dla środowiska i na pewno lepiej się z tym czuje.

Jednak festiwalowe sugestie rozwiązań wymagają nieco więcej refleksji i otwartości zmierzającej do zmiany poczucia estetyki… Niby o gustach nie powinno się dyskutować, ale w materii poszanowania Natury jednak trzeba. I nie tylko dyskutować, ale działać i z większą uważnością (!) się Jej się przyglądać.


Za rok będę tam znowu :-)



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------